| Menu główne |
|---|
| Bramy do światów |
|---|
| Reinkarnacja |
|
|
|
| Wpisany przez Wolf |
| Wtorek, 01 Grudzień 2009 22:10 |
|
Ankieta Gallupa wykazała, że 25% ludności brytyjskiej wierzy w reinkarnację, a badania w Stanach Zjednoczonych i Francji dowodzą podobnych przekonań. A jednak doktryna reinkarnacji - myśl, że dusza ludzka może się odradzać co jakiś czas w różnych ciałach - nie jest częścią głównego nurtu kultury zachodniej. Mimo rozpowszechnionego przekonania, że chrześcijanie nie wierzą w reinkarnację, Kościół nigdy oficjalnie nie przeciwstawił się tej doktrynie, a obecnie wielu duchownych prywatnie jest skłonnych ją zaakceptować - niektórzy nawet sankcjonują ją publicznie, wskazując na jej poparcie pewne teksty z Nowego Testamentu. Chociaż nie ma ani jednej wyraźnej wypowiedzi na temat reinkarnacji ani w Starym ani, w Nowym Testamencie, kilka fragmentów można zinterpretować jako odnoszące się do niej, jak na przykład u Mateusza 17,10-13: "I pytali go uczniowie mówiąc <<Cóż tedy Doktorowie zakonni powiadają, iż Eliasz musi pierw przyjść?>> A On odpowiadając rzekł: [...]<<Eliasz już przyszedł, a nie poznali go>>.[...] Tedy zrozumieli uczniowie, że im o Janie Chrzcicielu powiedział".
Jeden z głównych problemów wiary chrześcijańskiej dotyczy rzucającej się w oczy niesprawiedliwości życia - jak można ocenić nasze zasługi i grzechy za jednego życia, jeśli ktoś żyje tylko kilka tygodni w skrajnej nędzy, a inny osiąga podeszły wiek żyjąc w przepychu i szczęściu? Profesor Geddes MacGregor, przemawiając na temat reinkarnacji na konferencji zorganizowanej przez Wrekin Trust w 1988 rok, porównał tę sytuację z egzaminem, któremu przewodniczy niekonsekwentny dyrektor szkoły. Chociaż czas trwania egzaminu nie był ustalony, kazał on jednemu uczniowi przerwać pisanie po pięciu minutach, a innym po kilku godzinach, ale wszystkich ocenił jednakowo na podstawie ich pracy. MacGregor przytoczył również stwierdzenie Św. Pawła: "Jak sobie zasiejesz, taki plon będziesz zbierał", wskazując, że to nic nie znaczy, chyba, że odnosi się do reinkarnacji i doktryny karmy, czyli prawa przyczyny i skutku; jeśli przyjąć, że słowa te odnoszą się do jednego życia - są jawną bzdurą. Również nie wszyscy, którzy "mieczem walczą", od miecza giną w kontekście pojedynczej ziemskiej egzystencji.
Parapsychologia przeważnie lekceważyła twierdzenia dotyczące spontanicznych wspomnień o poprzednich wcieleniach. Zmieniło się to, gdy w konkursie im. Williama Jamesa na najlepszy esej zwyciężyła praca dr. Iana Stevensona z Uniwersytetu w Wirgnii o dowodach na wspomnienia z poprzednich wcieleń. Od tego czasu dr Stevanson zebrał dwa tysiące przypadków odnoszących się do reinkarnacji, z których sześćdziesiąt pięć zostało opublikowanych. Większość tych przypadków dotyczy małych hinduskich dzieci, które gdy tylko zaczynają mówić, nazywają siebie innymi imionami i twierdzą, że pochodzą z zupełnie innej rodziny, zamieszkałych w odległych miejscowościach. Często opisują one swą gwałtowną śmierć w poprzednich wcieleniach, a niektóre z nich pokazują wrodzone znamiona lub blizny w tych samych miejscach, w których, jak twierdzą, uprzednio doznały ran. Pewien chłopiec miał na przykład niezwykłe znamię na brzuchu, gdzie, jak twierdzi został postrzelony w poprzednim wcieleniu; znamię przypominało ranę od kuli. Niektóre z tych znamion mają nawet poszarpane brzegi, podobne do ran ciętych, jakie mają przedstawiać.
Typowy scenariusz przypadków opisanych przez Stevensona jest zgodny z następującym wzorcem: Dziecko zapewnia swoją obecną rodzinę, że naprawdę ono jest kimś innym - podaje pełne nazwisko i przezwisko tej osoby - zamieszkałym w jakiejś wiosce, której jego obecna rodzina nie zna, poza, być może, jej nazwą. W swym obecnym ciele jest ono najwyraźniej nieszczęśliwe i pragnie "wrócić do domu". W końcu jego obecna rodzina zawozi go do tej odległej wsi, gdzie biegnie ono przed siebie znając drogę do domu, w którym przedtem mieszkało, witając z radością "wdowę po sobie" i potomstwo, używających ich zdrobniałych imion i opowiadając wydarzenia, które tylko oni mogli znać. Dowody na tego rodzaju przypadki wydają się niezbite, co nie znaczy, że nie spotykają się z krytyką.
Ian Wilson, autor Całunu Turyńskiego i „Time Out of Mind?” zauważa że większość dzieci zamieszanych w tego rodzaju historie podchodzi z bardzo biednych domów i że ich "poprzednie" rodziny były bogate. Co więcej, wiele szczegółów tych zgonów zostało ujawnionych, ponieważ nabrały rozgłosu - morderstwo w znanej rodzinie świetnie zdobiło nagłówki w gazetach. Wilson sugeruje, że rodzina dziecka mogła być z nim w zmowie, aby uzyskać korzyści finansowe od "poprzedniej rodziny". A jednak teoria ta nie uwzględnia trzech czynników. W niektórych sektach hinduskich pamięć o przeszłym życiu stanowi zły omen i zamiast ją w dzieciach podsycać, często się je karze, nawet z użyciem tortur. Po drugie - jest bardziej prawdopodobne, że wcielony duch zapamięta to życie, które przyniosło mu rozgłos, a nie to, które go nie przysporzyło. I w końcu - wszystkim dwóm tysiącom przypadków, jakie przytacza Stevenson, można postawić zarzut systematycznego i wyrachowanego oszustwa. Na tę skalę byłaby to już gałąź przemysłu i zostałaby zdemaskowana jako taka dawno temu.
Wspomnienia o poprzednich wcieleń mogą pojawiać się spontanicznie u osób dorosłych także na Zachodzie: teraźniejszość nagle "rozmywa się" i oto człowiek odnajduje siebie tymczasowo w innym ciele, w innym czasie oraz miejscu. To zjawisko może być raczej przesunięciem w czasie niż osobistym wspomnieniem, ale sądząc po towarzyszącym mu poczucie rozpoznawania, wiele zgłoszonych przypadków to prawdopodobnie przejawy pamięci sięgającej daleko wstecz.
Regresja Hipnotyczna wydaję się królewską drogą do minionego życia, ale łączą się z nią ukryte niebezpieczeństwa, jak odkryli to późniejsi badacze po zapoznaniu się z pracą Arnalla Bloxhoma i Joe Keetona: zahipnotyzowani przez nich przypomnieli sobie w szczegółach poprzednie wcielenia. Dowiedziono, że w prawie wszystkich przypadkach minione wcielenie pochodziło z zapomnianej pamięci (kryptomnezja) powieści historycznych przeczytanych przed laty. Mimo to niektóre przypadki pozostają niewyjaśnione i wydaje się prawdopodobne, że większość z nich zawiera prawdziwe elementy paranormalne. Teoria kryptomnezji po prostu nie pasuję do wszystkich regresji historycznych.
Wielu teoretyków wierzy, że energie zrodzone z nadziei i obaw minionego życia trwają nadal w obecnym wcieleniu, na dobre czy złe. Kilku psychiatrów i psychoterapeutów wykorzystuję pamięć sięgającą daleko do celów terapeutycznych. Dr Denys Kelsey stosował tą metodę przez trzydzieści lat, by osiągnąć "natychmiastowe, całkowite i trwałe" wyleczenia wielu występujących obecnie problemów psychosomatycznych i emocjonalnych, jak na przykład fobie.
Pewna młoda kobieta zgłosiła się do dr.Kelseya poważnie zmartwiona swym lękiem przed lataniem samolotami; było dla niej szczególnie przykre, ponieważ niedawno awansowała na stanowisko, które wymagało od niej częstego podróżowania Będąc w transie hipnotycznym przeżyła ponownie ostatni lot młodego oficera RAF, postrzelonego w szyję i uwięzionego w płonącym samolocie, spadającym na ziemię. Z chwilą, gdy przywołała z powrotem życie tego oficera, lęk momentalnie ją opuścił. Można to interpretować tak, że energie nieprzezwyciężonej rozpaczy, doświadczanej w procesie umierania, przechodzą z duchem, do nowego ciała, pojawiając się jako niewytłumaczone awersje lub paniczny strach.
Szczegóły ponownych narodzin nie są bynajmniej powszechnie akceptowane. W niektórych kulturach wierzy się, że człowiek odradza się tej samej płci, w innych sądzi się, że odrodzenie zdarza się tylko w tej samej rodzinie, podczas gdy w jeszcze innych myśli się, że reinkarnacja zarezerwowana jest dla tych, którzy doznali gwałtownej śmierci i potrzebują drugiego życia, aby pomścić swą śmierć. Niektórzy badacze uważają taką różnorodność wierzeń za podejrzaną, podczas gdy inni uważają, że całkowicie zrozumiały fakt, że duch osoby zmarłej zechce być odrodzony zgodnie z naukami swojej ostatniej kultury.
Doktryna reinkarnacji stwarza także takie problemy, jak pojęcie nieskończonego regresu. Czy było winą Boga, że nasze pierwsze wcielenie było mniej niż idealne i wymagało długiego ciągu przyszłych wcieleń, aby je poprawić? Następnie sprawa liczb: przy obecnym przeludnieniu Ziemia musi pomieścić więcej dusz niż wszystkie te, które żyły przedtem - skąd one się wzięły? W odpowiedzi na to pytanie wymienia się inne płaszczyzny istnienia lub nawet inne planety, a nie można wykluczyć stwarzania nowych dusz.
Choć pozostaję wiele intrygujących nas pytań natury teologicznej i teoretycznej, to jednak dowody na istnienie reinkarnacji są mocne. Dla tych, którzy preferują sprawiedliwy świat, jest to naprawdę pociecha. |
Ostatnio dodanelicznik |
| Głosowanie |
|---|
| Kto jest online |
|---|
| Naszą witrynę przegląda teraz 2 gości |
| Ciekawe Strony |
|---|